Poland
Na granicy wymiaru, czyli nie daj się zwariować!
Znowu chcę zwrócić twoją uwagę na nowe źródła „niebezpieczeństwa” tym z was, którzy prędzej, czy późnie tak zadecydują, leśli i los tak zechce, że wystąpią z akceptowanej rzeczywistości, i zechcą poszukać nowego wymiaru, wybiorą go, poproszą o niego, czyli zmienią zarówno przestrzeń jak i rzeczywistość.
Jeśli udało ci się puścić w ruch softwer, czyli spodziewasz się, a nawet wiesz już, że wyruszysz, a zatem dotrzesz też, wtedy dotrzesz do takiego śluzowania, gdzie nie będziesz miał wiele do powiedzenia w przebieg procesu. Dotrzesz, kiedy dotrzesz, wyruszysz w drogę, kiedy wyruszyć musisz. Między tymi dwoma punktami albo zachowasz się spokojnie, potraktujesz to jak przyjemne spędzenie czasu, w żadnym razie nie możesz traktować tego jak miejsce i dni gdzie i kiedy możesz wyrazić swoją wolną wolę, albo możesz popaść w obłęd.
W takiej sytuacji najlepiej zająć własny umysł czymkolwiek, gdyż jeśli ci się to nie uda, wtedy rozum, świadomość szybko może dojść do stanu obłędu, a to poważnie wpływa na stan naszego samopoczucia. Nie masz wpływu na przebieg drogi do przebycia, gdyż ramy ciała, czyli środowisko rzeczywiste matrycy, ulega przezwojowaniu poza naszym ciałem i świadomością. Oznacza to, że nie masz wpływu na to przezwojowanie. Ten czas musisz przetrwać, choć nie jest on łatwy.
Doznania te mogą, jeśli chcesz je sobie wyobrazić, być takie jakbyś był zamknięty w kapsule, a w niej jeszcze jesteś skuty. W międzyczasie twój rozum wie, że jesteś wolny, że możesz wyjść przez drzwi, masz pieniądze by kupić cokolwiek, ale nie znajdujesz w sobie siły by wyruszyć, nie masz pomysłu by zrobić cokolwiek. W takich sytuacjach można bardzo się zatracić.
Potem jednak dotrzesz, osiągniesz cel, przepięcia twojego umysłu w nowej rzeczywistości przyniosą tobie oczekiwane nowe sytuacje, gdzie ponownie możesz rozwinąć się, i gdzie możesz zabrać ze sobą cały twój kompleks oczekiwań, sił, wiary, pamięci, chęci i miłości. Te cechy wszędzie będą z tobą, ale rozwinąć, wysłowić je możesz tylko w danych przestrzeniach. W międzyprzestrzeniach możesz jedynie zbierać.
„Losie otwórz przede mną przestrzeń” – domagał się w wierszu poeta Petőfi.
Kiedy znajdujesz się pomiędzy rzeczywistymi przestrzeniami, jesteś samotny. Straszliwie samotny, ale zaczynasz przyzwyczajać się, gdyż tak to jest zawsze. Tylko twoja wewnętrzna wiara, twoja stabilność , i wszystko to co twoje jest tym, czego możecz się uczepić, na czym możesz się oprzeć.
W międzyprzestrzeni zmniejsza się twoje zapotrzebowanie energii, przełączasz się na wegetację, gdyż organizm twój nie jest poddawany impulsom, dlatego nie ma tego na co powinien reagować. Jeżeli poczujesz głód, to dobry znak. W takich między-czasach nie docierają do ciebie impulsy. Nie dzwoni twój telefon, nikt do ciebie nie pisze, nikt też cię nie szuka. W szczególny sposób wszystko jest od ciebie odłączone.
Jeśli dla przykładu jesteś kosmicznym dyplomatą, wtedy najbardziej nieprzyjemnym jest to, że może się zdarzyć, iż będziesz zmuszony co tydzień zmieniać przestrzeń, a co za tym idzie, za każdym razem będziesz zmuszony na nowo przeżywać to. Uwierz mi, ile razy będziesz zmuszony przejść przez „ziemię niczyją”. Tyle razy będziesz się czuć źle, bo trudno się przed tym obronić. Zapytasz dlaczego? Bo jesteś człowiekiem. Dlatego.
Jeszcze jedna rzecz. W czasie śluzowania możesz przeżyć wspomnienia spraw, przeżyć, które mogą pociągnąć cię za sobą, stwarzając namiastki rzeczywistości, pragnień. To jest najgorsze, a jednocześnie jest główną przyczyną ewentualnego obłędu. Nie masz możności ani opuścić zaistniałej sytuacji, ani zadziałać przeciwko niej, choć twój umysł przywoła takie wspomnienia, którymi z jakiś powodów zacznie się zajmować, zatruwając dane chwile. W czasie śluzowania najlepiej jest zająć czymś umysł, lub starać się by tak powstałe wspomnienia , lub widzenia przyszłości nie uległy wymazaniu. Nie jest łatwym po prostu pozostać w teraźniejszości. Tak zresztą jak w życiu, a szczególnie tam, gdzie jest wakuum rzeczywistości. Tam trzeba naprawdę utrzymywać równowagę. Poza tym to jest olbrzymia próba ciepliwości.. Po tysięcznym wyjściu-wejściu będziesz naprawdę miał rutynę.
Staraj się nie ulec obłędowi, wtedy gdy znajdujesz się w międzyprzestrzeni, gdy musisz oczekiwać...
Te sprawy istnieją i mogą przytrafić się tobie. Dlatego napisałem o tym.
| < Előző | Következő > |
|---|


