Napływają myśli.

Olvasóink értékelése: / 0
ElégtelenKitűnő 

1.  Wczorajsza pełnia księżyca przyniosła wiele zmian, uwolnień z butelki. Jednym to, innym tamto. Tak to potrafię „zaszufladkować”, że Europa w końcu osiągnęła energie   5-go wymiaru, pochodzącą spoza naszej Galaktyki.
Energia 5-go wymiaru była już kiedyś na Ziemi, ale w Europie, z powodu Watykanu, była dotąd nieosiągalna, aż do wczoraj.

2.  Za sprawą otwarcia się energii 5-go wymiaru, my Węgrzy otrzymaliśmy możliwość zmaterializowania się naszego narodowego myślenia na bazie sakralnej, gdyż węgierskie królewstwo sakralne nigdy nie działało w 3-im wymiarze, a nawet w 4-tym wymiarze mogło działać tylko jako siła utrzymująca częściowe imperia.

Natomiast z chwilą otwarcia się na nas 5-go wymiaru wstąpiliśmy w okres Chakravartin, czyli w krąg pojęć Króla Światowego (MANU, MANES), w okres zakładania sakralnych imperiów w niecce Karpat, w Europie (w tym kontekscie nabiera znaczenia wizyta następcy tronu, księcia Karola oraz duńskiego księcia korony, Fryderyka w ostatnich 10 dniach w pałacu prezydenckim, w Pałacu Sándor’a).

3.  W spływającym świetle 5-go wymiaru te istoty (osoby, dusze) odżywają, które mają pamięć genetyczną i posiadają duchowe ciepło, które spływająca energia wynosi w górę.

Abd Ru Shin, medium gralowe (1920 – 1924), powiedział w nawiązaniu do Syna Ludzkiego, że Wybrany będzie podniesiony przez tę siłę. Tak, on mówił o tej sile (myślę, że w innych utworach też znajdą się wzmianki o tym).

Dla wyobrażenia sobie istoty 5-cio wymiarowej, możemy myśleć jak o potężnym robocie z filmu Keanu Reeves’a „Kiedy zatrzymała się Ziemia”, gdyż za ciepłem duchowym możemy doświadczyć rzeczywistego widoku.

4.  W związku z Gwiazdą Polarną mogę stwierdzić, że jest ona towarzyszem Syna, gdy poprzez nią odbija się to potężne światło, jakie przychodzi spoza 5-go wymiaru. Z uwagi na to, że Gwiazda Polarna jest najwyższym punktem, inaczej szczytem NIEBA, dlatego też światło przynoszone przez Chrystusa spływa z najwyższego punktu. Gwiazda Polarna przesyła świętość jak w pryzmacie. Dlatego sakralnie myślący rycerze chrześcijańscy mogli bronić życia, pamięci, grobu i wszystkiego związanego z Marią z Magdali.
I chociaż Syn jest chwilowo nieosiągalny, dlatego to i Maria jest bez „pracy”. Tak jak ciała Syna i jego spuścizny strzegli królowie węgierscy, Paulini, i częściowo może też królowie francuscy, tak „linii” Marii strzegli Templariusze i inni prawdziwi rycerze chrześcijańscy.

Wyswobodzenie bajkowej królewny spod władzy smoka oznacza to samo. Królewna zaś jest w wieży, dokąd bohater musi dostać się na koniu (może właśnie Odyn na 8-mio nożnym rumaku) i wybawić dla świata cudowną Gwiazdę Polarną, a jednocześnie opanować nieustraszonego Smoka. Wszystko dobre, co się dobrze kończy (połowa królewstwa i ręka królewny).

W dalszym ciągu nie wierzę, żeby Maria (z Magdali) poczęła dziecko z Jezusem. Badając model, zupełnie niezrozumiałym byłoby zostawić po sobie zmaterializowanie choćby w jednym, jedynym ciele ich „wesela”.

Z kolei w spływającym świetle we wszystkim pojawia się owoc ich obojga, czyli spływa na świetlny i mniej świetlny obszar życia, na jednostkę, na ród królewski, na cokolwiek. Inaczej mówiąc do odświeżenia struktury przestrzeni potrzebny jest Zbawiciel i potrzebna jest Maria (Gwiazda Polarna), ponieważ pryzmaty i światło tylko tak mogą istnieć. Ich dwoje tworzy totalne odnowienie. Tylko ten mógł wykreślić Marię, kto boi się odnowy, kto nienawidzi Boga, bo w przeciwnym wypadku broniłby ich świętej zasady działania.